Madera 2016 – 04 – plaża, samoloty, targ i basen z widokiem

ptPortugalia – Madera – Santa Cruz          22.09.2016          4 013 km

Następny przystanek to Santa Cruz. Auto zostawiamy na płatnym parkingu, ale bilecik za pół euro wystarcza na tyle czasu, żeby spokojnie zobaczyć co się chce.
W Santa Cruz jest plaża, kamienista, ale na wschodnim końcu jest niebieski basen, w którym można sobie popływać, jeśli ktoś kamlotów nie lubi. Basen z widokiem na ocean oczywiście.
Takie baseny zresztą są w wielu miejscowościach, czasem darmowe, czasem płatne, ale niewiele (ceny rzędu 1,50 euro za wejście). Woda nie jest w nich jakaś super ciepła, ale wygrzewać można się na ręczniku. Można wziąć sobie leżak i parasolkę (każde za 1,50 euro dodatkowo). O dziwo jednak na betonie jest całkiem wygodnie 🙂
Super, jest cudnie ciepło, więc mam dużą ochotę wskoczyć do wody, obojętnie, czy do morza, czy do basenu. Nogi w oceanie zamoczyłam tak czy siak 🙂
Widać lądujące samoloty 🙂

The next stop is Santa Cruz. We leave the car at the parking – a ticket for two euro gives us enough time to see what we wanna see.
There’s a stony beach in Santa Cruz, but there’s also a blue pool in the eastern part. So if someone doesn’t like stones, can swimm in the pool or take a ladder to walk down to the sea. The pool has a view over the ocean of course.
There are such pools in many towns here, sometimes you must pay to enter but not much (1,50 euro). The water isn’t too warm but you can get warm on your towel. You can take also a seat and an umbrella (1,50 euro each). Well, on the floor it’s quite comfortable though 🙂
Great, it’s so warm that I have a feeling like jumping into the water – no matter to the sea or the pool. Well, I soaked my legs anyway.
I can take a look at landing airplanes 🙂

ladowanie
lądowanie / landing

Idąc dalej, trafia się na biały kościółek Sao Salvador. Kościółek jest w typowym dla Madery stylu, takie kościółki są we wszystkich miasteczkach. Otynkowany na biało, zbudowany częściowo z bazaltowych kamieni. Pochodzi z 1533stego roku, a tym samym jest to najstarszy kościółek na Maderze.
Dalej jest ładny ratusz pod ładnymi drzewami.

Walking the streets, you can see a white church Sao Salvador. It’s a typical for Madeira style, there are such churches in all the towns. White plastered, made partly of basalt stones in 1533 – it’s the oldest church on the island.
Then there’s a nice townhall under colorful trees.

santa cruz
Santa Cruz

Trochę jestem głodna, więc rozglądamy się za czymś. Restauracji jest tu sporo, ale jakoś nigdzie miejscowych ludzi nie widać. Do baru dziewczyny nie chcą iść.
W końcu trafiamy na jakiś baro – fast food, gdzie widzę kanapkę z ośmiornicą.
Jakież jest moje rozczarowanie, gdy koleś oznajmia mi, że z ośmiornicą nie ma, jest tylko z carne vinha d’alhos (1,80 euro). To też niby miejscowa specjalność, mięsko w winie, którego też w ostateczności chciałam spróbować, no ale to akurat nie było za dobre. Po prostu zwykła buła (nawet nie podgrzana), mięsko jakieś takie bez smaku kompletnie, ugotowane, zamiast usmażone. Podane z chipsami 😉

I’m a little bit hungry already, so we’re looking for something. There are many restaurants but there are no local people inside. The girls don’t wanna go to a bar.
There’s a fast food and bar in one and I can see a sandwich wich octopus.
I’m very dissapointed when the barman tells me there’s no octopus – they have only carne vinha d’alhos sandwiches (1,80 euro). It’s a local speciality, too, it’s meat boiled in wine. Well, I wanted to try it anyway, but this one isn’t very good. It’s just a normal roll (not even warm), I have a feeling that the meat has no taste, it’s just boiled. They serve it with chips 😉

santa cruz

.

Zobacz podobne:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *